Tak, tak. Europejska wersja kebabu jest niczym mieszanka kilku rodzajów tego dania. Standardowy kebab ba ulicach Ankary, Stambułu czy Izmiru – ten w bułce czy w cieście – wewnątrz ma tylko soczyste mięso, pomidory, ogórki i cebulę. Skąd więc sos jogurtowy czy pikantny? Z drugiej wersji, podawanej na talerzu. Mowa o iskender kebab (ta wersja pochodzi z miasta Bursa). W niej plastry mięsa są serwowane wraz z nieśmiertelnymi pomidorami, ogórkiem i cebulą oraz dużą porcją naturalnego jogurtu, a czasem również właśnie sosu pomidorowego. Aha! I Turcy nie dodają do wewnątrz surówki z kapusty, to również nasz polski wynalazek. Frytki wewnątrz zaś dziwić nie powinny.